„Kluczowy świadek” Jorn Lier Horst


Tytuł: Kluczowy świadek
Autor: Jorn Lier Horst
Wydawnictwo: Smak Słowa
Data wydania: 26 kwietnia 2017
Liczba stron: 336
Gatunek: thriller/kryminał


„Kluczowy świadek” to pierwszy tom z serii o komisarzu Williamie Wistingu jak i również debiut samego autora. 
Książka jest zbudowana na autentycznych wydarzeniach, które miały miejsce w 1995 roku, kiedy to ofiarą morderstwa zostaje 71-letni emeryt. Dom ofiary był splądrowany i nosił ślady toczącej się we wnętrzu walki na śmierć i życie. Zwłoki zostały odnalezione dopiero po kilku dniach.
Skąd pomysł autora na taką fabułę? Jorn Lier Horst jest byłym szefem wydziału śledczego, kiedy doszło do morderstwa, Horst zaczynał swoją pracę w policji.

Główny bohater William Wisting zjawia się na miejscu zbrodni, gdzie znajduje na kanapie ciało mężczyzny. Zostaje wszczęte śledztwo. Rozmowa z sąsiadami nie przynosi przełomu w sprawie.
Wiadomo jedynie, że ofiara - Preben Pramm - nie miał rodziny, nie należał do zamożnych ludzi i często przesiadywał w barze. Jednak Preben Pramm miał swoje tajemnice, które Wisting musiał rozwikłać.

Książka z pozoru intrygująca z powodu prawdziwych wydarzeń, które się w niej znajdują. Kiedy więc zapoznałam się z jej opisem, chciałam również zapoznać się z jej wnętrzem. Szczerze? Jestem nią rozczarowana. Kiedy czytam, prowadzę własne przemyślenia, kto może być mordercą.
Logiczne jest, że kiedy czytasz naprawdę dobry kryminał, nie udaje Ci się odgadnąć kto tak naprawdę nim jest, dopóki nie dotrzesz do końca książki. W tym przypadku dla mnie było wszystko jasne po kilkudziesięciu stronach. Autor prawdopodobnie myślał, że nas pogubi po podaniu przypuszczalnego mordercy, abyśmy nadal myśleli jaka to trudna sprawa do rozwiązania. Przy czytaniu miałam uczucie, że pisała to osoba, która nie ma nic wspólnego z literaturą. W książce pojawiały się opisy, niewiele różniące się od siebie, które opisywały tę samą rzecz lub zachowanie.
Choć czytało się ją szybko, jak dla mnie była niepowalająca.
Kolejnym minusem jest kolejność wydawania książek. W Polsce ukazały się nie po kolei, zaczęto wydawać te pozycje, które zyskały większą popularność.

To było moje pierwsze spotkanie z tym autorem i nie wiem czy jeszcze się przekonam do sięgnięcia po jego twórczość.


Moja ocena: 4/10

Komentarze

  1. Nie cierpię przewidywalnych kryminałów. Ja uwielbiam jak przez wszystkie strony mnie mylą, a na koniec szczęka opada w dół. Skoro tu aż tak bardzo zostało to pokazane na początku, to na pewno nie sięgnę po tę książkę.

    Pozdrawiam,
    Books Holic

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba najgorszy kryminał, jaki czytałam w życiu :)

      Usuń
  2. Niestety, to nie jest historia dla mnie, a jeszcze po Twojej recenzji, tylko się w tym utwierdziłam. Nie warto tracić, czasu na takie książki. Chyba nie ma nic gorszego, kiedy wydawnictwa nie wydają tomów w odpowiedniej kolejności. ;/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz